4 min read

Mailożerca — automatyczne zapisywanie załączników z maila dla biur rachunkowych

Mailożerca pożera maile i wypluwa porządek: automatycznie zapisuje załączniki z poczty do folderów klientów. Koniec ręcznego 'zapisz jako' w biurze rachunkowym.
Mailożerca — automatyczne zapisywanie załączników z maila dla biur rachunkowych

Poznajcie Mailożercę — sympatycznego potwora, który ma jedno marzenie: pożerać maile i wypluwać porządek. Bierze załączniki, które klienci przysyłają na pocztę biura rachunkowego, i sam odkłada je do folderów właściwych klientów. Wy dostajecie tylko sygnał: „zjadłem, posprzątane". Brzmi jak bajka? To była najnudniejsza część czyjegoś dnia pracy — i dlatego powstał ten program.

Problem: poranek księgowej, czyli 200 razy „zapisz jako"

Wyobraź sobie biuro obsługujące blisko setkę firm. Każda przysyła dokumenty mailem — faktury, wyciągi, umowy, skany paragonów zrobione pod stołem w restauracji. I co rano ten sam rytuał: wejdź w maila, pobierz załącznik, „zapisz jako", wyklikaj folder klienta na dysku sieciowym, potwierdź. Razy dwieście. Zanim wybije dziesiąta, godzina życia przepadła na klikaniu, a księgowa jeszcze nie zrobiła nic, za co jej płacą.

Trzy grzechy tego procesu:

  • Czas. Pierwsza godzina dnia to klikologia, nie księgowość.
  • Ryzyko. Przy dwustu mailach łatwo wrzucić dokument nie temu klientowi. A pomyłka w przypisaniu dokumentu w biurze rachunkowym to nie literówka — to potencjalny problem.
  • Nuda. Mechaniczna robota, która usypia czujność. Idealny kąsek dla potwora.

„Przecież można zrobić regułę w Outlooku" — można, ale nie wystarczy

To pierwsze, co słyszymy. I szczerze: siedliśmy do reguł Outlooka, po czym walnęliśmy głową w ścianę. Dlaczego reguły pocztowe nie rozwiążą segregowania faktur z poczty?

  • Reguła nie dopasuje nazwy firmy do folderu. Klient „TRANSPOL Sp. z o.o." ma na dysku folder „Transpol". Człowiek widzi, że to to samo. Reguła — nie. Potrzeba rozmytego dopasowania (fuzzy), które zdejmie „Sp. z o.o.", ogarnie polskie znaki i skróty.
  • Nie ma jednego źródła prawdy o klientach. Lista klientów żyje w programie księgowym (Biuro nexo), nie w Outlooku. Utrzymywanie drugiej listy reguł „adres → folder" dla setki firm to etat dla męczennika.
  • Reguła śpi, gdy Outlook jest zamknięty. A dokumenty przychodzą o 23:47 w sobotę.
  • Zapis na dysk sieciowy per klient, filtrowanie stopek i logotypów, obsługa kolizji nazw, powiadomienia — to już zwyczajnie nie jest robota dla reguły pocztowej.

Wniosek: to zadanie dla dedykowanego programu do załączników z e-maila, nie dla pluginu do Outlooka. Tak narodził się Mailożerca.

Co robi Mailożerca

Jedną rzecz, ale porządnie — automatyczne zapisywanie załączników z maila tam, gdzie ich miejsce:

  1. Łączy się ze skrzynką (IMAP) i bierze tylko nieprzeczytane maile od znanych klientów
  2. Whitelistę zna z Biuro nexo — aktywni klienci biura i ich adresy. Dodajesz klienta w nexo, Mailożerca widzi go od razu. Bazy przy tym nie tyka — czyta ją tylko do odczytu.
  3. Nazwę firmy rozmyte dopasowuje do istniejącego folderu (np. „Jan Kowalski Usługi Transportowe" → folder „Kowalski Jan").
  4. Załącznik ląduje w …\<Klient>\MAILOZERCA\, a księgowa dostaje powiadomienie:„Nowy załącznik — Kowalski Jan" z przyciskiem Otwórz folder.

Skąd Mailożerca wie, czyj to mail? Nexo, Excel albo ręcznie

Najlepsze w potworze jest to, że nie jest wybredny w diecie. Źródłem listy klientów może być:

  • Biuro Nexo — pełna integracja, zero podwójnej listy.
  • Plik Excel lub CSV — wystarczy kolumna z adresem e-mail i nazwą klienta. Dla biur, które trzymają klientów w arkuszu albo dopiero zaczynają.
  • Ręczna biała lista — pojedyncze adresy dopisujesz w okienku konfiguratora, niezależnie od źródła. Działa nawet, gdy baza akurat się dąsa.
  • Dowolne źródło - Mailożerca chętnie się uczy… Apetyt ma spory i niewybredny. Inny program / własna baza / CRM / API → douczymy i podłączymy.

Cała reszta logiki (dopasowanie do folderu, powiadomienia, nadpisania) działa identycznie, niezależnie od tego, czym nakarmisz potwora.

A co jeśli jeden adres, obsługuje kilka firm?

Najciekawsze zaczęło się przy prawdziwej bazie. Życie szybko zweryfikowało założenia:

  • Jeden Gmail obsługiwał trzy spółki. Do której firmy przypisać fakturę? Z samego adresu się nie da. Więc Mailożerca nigdy nie zgaduje na chybił trafił — taki mail ląduje w folderze _NIEJEDNOZNACZNE i czeka na jedną decyzję, którą ustawiasz raz w konfiguratorze.
  • Własna domena biura zaśmiecała listę (adresy wewnętrzne). Dodaliśmy listę wykluczanych domen.
  • Fuzzy czasem nie trafi. Wtedy jednym kliknięciem „Wskaż folder" przypisujesz na stałe.

I decyzja najbardziej „ludzka": maile zostają nieprzeczytane. Potwór pobiera załącznik, ale nie oznacza wiadomości jako przeczytanej — żeby księgowa nadal widziała, że coś przyszło.

Żeby przy tym nie pobierać dwa razy tego samego, Mailożerca prowadzi własny rejestr zjedzonych wiadomości. Skrzynka zostaje nietknięta.

Efekty: godzina dziennie z powrotem na koncie

Poranny rytuał „klik, klik, zapisz jako" zniknął. Załączniki same trafiają do właściwych folderów, księgowa dostaje powiadomienie i — co kluczowe — zachowuje kontrolę: widzi nieprzeczytane maile, rozstrzyga wątpliwe przypadki, w razie potrzeby poprawia przypisania.

Potwór robi nudną robotę; człowiek decyduje tam, gdzie naprawdę trzeba.

Bo dobra automatyzacja to nie taka, która „myśli za ciebie". To taka, która zdejmuje z
ciebie to, czego myśleć nie trzeba.

FAQ

Czy Mailożerca usuwa maile albo coś zmienia w skrzynce?

Nie. Domyślnie zostawia maile nieprzeczytane i niczego nie kasuje — pobiera tylko kopie załączników. Skrzynka zostaje taka, jak była.

Czy muszę mieć Biuro nexo?

Nie. Lista klientów może pochodzić z pliku Excel/CSV albo z ręcznej białej listy w programie. Nexo to opcja, nie wymóg.

Co z fakturą wysłaną z adresu obsługującego kilka firm?

Trafia do folderu „niejednoznaczne" i czeka na Twoją decyzję — Mailożerca nigdy nie wrzuci jej do złego klienta

Czy to nie to samo co reguły w Outlooku?

Nie. Reguły nie dopasują nazwy firmy do folderu, nie znają listy klientów z systemu księgowego i działają tylko przy otwartym Outlooku. Mailożerca chodzi w tle jako usługa Windows.

Czym różni się

Tym, że nie musisz. Załączniki lądują w folderach klientów automatycznie, a Ty dostajesz powiadomienie zamiast godziny klikania.


Mailożerca — pożera maile, wypluwa porządek. Chcesz nakarmić swojego potwora?

Odpowiemy na formularz w przeciągu 24H, zainstalujemy na okres testowy Mailożerce na 14 dni. A później koszt licencji to 300 zł netto. Płatność jednorazowa i licencja wieczysta.

W przypadku jakichkolwiek pytań zapraszamy do kontaktu

e-mail: wsparcie@panodinformatyki.com
tel: 737458879